Odznaka Jubileuszowa „75 lat z PTTK”

Odznaka Jubileuszowa „75 lat z PTTK”
Zdobądź ją z nami!
Rok 2025 to wyjątkowy czas dla całej społeczności PTTK – świętujemy 75. rocznicę połączenia Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, które dało początek naszemu wspólnemu Towarzystwu: Polskiemu Towarzystwu Turystyczno-Krajoznawczemu (PTTK).
Z tej okazji Prezydium Zarządu Głównego PTTK ustanowiło specjalną Odznakę Jubileuszową „75 lat z PTTK”, którą może zdobyć każdy turysta – niezależnie od wieku czy doświadczenia!
Co warto wiedzieć o odznace?
Odznaka ma charakter jednostopniowy.
Może być zdobywana przez wszystkich turystów, wyłącznie na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.
Odznakę można zdobywać w okresie od 1 stycznia 2025 r. do 31 grudnia 2026 r.
Regulamin odznaki: https://kartoteki.pttk.pl/…/k20_upzg095_z01_20250529…
Zachęcamy wszystkie Oddziały, Koła, Kluby i Przewodników PTTK do aktywnego promowania odznaki wśród swoich członków i sympatyków. Świętujmy razem 75 lat z PTTK!

Architektura regionalna w Polsce

Szachulec, a mur pruski – czym się od siebie różnią.
Szachulec i mur pruski to dwa rodzaje budownictwa szkieletowego, które na pierwszy rzut oka mogą wyglądać podobnie, ponieważ w obu przypadkach widoczny jest drewniany szkielet konstrukcyjny. Główna różnica między nimi polega jednak na materiale, którym wypełnia się przestrzenie między belkami.
W przypadku szachulca, wypełnienie stanowi glina zmieszana ze słomą, sieczką lub trzciną, a czasem stosuje się plecionkę z gałęzi czy wikliny oblepioną gliną. Całość często była tynkowana i bielona, a belki pozostawiano widoczne, co nadawało budynkom charakterystyczny wygląd.
Mur pruski, z kolei, to bardziej rozwinięta i trwała forma tej samej idei. Konstrukcja również opiera się na drewnianym szkielecie, jednak przestrzenie między belkami wypełniane są cegłą, najczęściej czerwoną, która nie była tynkowana, dzięki czemu tworzyła ciekawy kontrast z ciemnym drewnem.
Użyte zięcia: Karczma Młyńska w Bydgoszczy (Wikipedia) oraz zabudowa Ustki (Foveotech)

Góra Brusno

ODKRYJ GÓRĘ BRUSNO – nową perełkę Roztocza!
Szukasz pomysłu na letni spacer z nutą historii i przygody? Nowa ścieżka dydaktyczna „Góra Brusno”, stworzona przez Nadleśnictwo Lubaczów, to idealne miejsce na weekendowy wypad!
Co czeka na trasie?
1. urokliwe leśne wąwozy i ścieżki,
2. stary cmentarz i ruiny kaplicy św. Mikołaja,
3. bunkry Linii Mołotowa,
4. tajemnicze krzyże bruśnieńskie,
5. dolina potoku Brusienka,
6. punkt widokowy na szczycie Góry Brusno (371 m n.p.m.).
Ścieżka ma formę dwóch pętli – krótszej (1,2 km, około 45 minut) i dłuższej (4,5 km, około 2–3 godziny). Możesz zdecydować czy masz ochotę na spokojny spacer, czy na bardziej wymagającą wędrówkę z wejściem na szczyt góry. To świetna propozycja dla rodzin, miłośników historii i tych, którzy po prostu chcą złapać oddech wśród natury. Roztocze Wschodnie nigdy nie było tak blisko! Spakuj plecak i ruszaj na Górę Brusno!

Słynny most w Pilchowicach

Bardzo dobra wiadomość – słynny most w Pilchowicach jest po specjalistycznych badaniach i pomiarach. Okazało się, że jest w dobrym stanie i jego remont nie będzie koszmarnie kosztowny. Teraz przygotowywany jest przetarg na jego renowację. Zapowiada się, że piękny zabytek zostanie uratowany. Planujecie zobaczyć most? Zapraszamy do naszego artykułu na stronie:
https://grafywpodrozy.pl/most-kolejowy-w-pilchowicach/

Borem Lasem Wodą Bagnem – Dziewanna

Kwiatek też niczego sobie.
Takiej dziewanny, bo tak nazywa się ten kwiatek, to ja jeszcze nie widziałem.
Dziewann mamy kilka gatunków w naszym kraju i większość z nich to takie rośliny dwuletnie, czyli takie które kwitną w 2 roku życia, po przezimowaniu, tworząc takie zjawiskowe długie pędy kwiatowe oblepione zwykle żółtym kwiecień.
Roślina może dorastać do 1 do 2m, lub w pojedynczych przypadkach nawet pod 3 metry!
Ten okaz znalazłem podczas lustracji terenowej powierzchni po huraganowych, które będziemy w przyszłym roku zalesiać, a że dziewanny lubią otwarte i nasłonecznione miejscówki, to nie dziwota, że się tam zakotwiczyła i wyrosła na taką potęgę.
Lecz życie tak kolosalnej rośliny jest bardzo krótkie, wraz z zapyleniem i wydaniem nasion, roślina całkowicie zamiera.
Lecz zanim przemieni się w kupę kompostu i suchych badyli, jej ziele i kwiaty mogą obsłużyć człowiekowi, bo dziewanny to prawdziwe roślinne apteki.
Zmiażdżone kwiaty i liście są stosowane jako okłady na krwawe wybroczyny i obrzęki oraz stłuczenia.
Ze świeżych płatków kwiatowych i wódki czystej sporządza się balsam gojący rany. Olejek z płatków dziewanny łagodzi, a nawet uśmierza nerwobóle, bóle w stawach i mięśniach. Napar z kwiatów dziewanny działa moczopędnie, przeciwbólowo i słabo uspokajająco.
Stosowany przy przeziębieniu, grypie, anginie, nieżycie nosa, stanach zapalnych jamy ustnej i gardła, ma działanie wykrztuśne, powlekające i napotne.
Napar zalecany jest także w czerwonce, biegunce, nieżycie żołądka, żółtaczce oraz chorobach wątroby. Stosuje się go również (także nalewkę m.in. z liści dziewanny drobnokwiatowej) przy leczeniu stanów zapalnych górnych dróg oddechowych, nieżycie oskrzeli, astmie, kaszlu i chrypce.
Roślina nie tylko leczy i wspomaga nasz organizm, ale daje nam również możliwość wykonywania ciekawych gadżetów i doświadczeń.
Suszone liście stosowano dawniej do wytwarzania knotów do świeczek, jako hubki lub wkładki do butów, gdyż świetnie pochłaniały wilgoć i izolowały od zimna.
Martwe, suche pędy po zanurzeniu w łoju lub wosku używane były jako pochodnie, przy czym płomienie opalizują kolorami tęczy.
Także jeśli spotkacie takiego kolosa na swojej drodze, warto zabrać z takiego spotkania kilka jego listków i kwiatków, warto mieć ziele dziewanny pod ręką w waszych domowych apteczkach.
Fot. W. Kinecki