Szlakowy Alfabet PTTK – DROGOWSKAZ

Są takie momenty na szlaku, kiedy najbardziej na świecie chcesz zobaczyć jedną rzecz drogowskaz.
Nieważne, czy pokazuje „10 minut”, czy „3 godziny”. Ważne, że potwierdza kierunek i mówi: idziesz dobrze.
Ta niepozorna tabliczka potrafi dodać więcej otuchy niż najlepsza aplikacja w telefonie.
Drogowskazy to część większej historii – znakowanych szlaków i ludzi, którzy od lat dbają o to, byśmy mogli wędrować bezpiecznie i świadomie.
Na szlakach spotykamy różne oznaczenia:
1. znaki określające przebieg trasy,
2. dostosowane do szlaków pieszych, rowerowych, narciarskich czy konnych,
3. informacyjne i ostrzegawcze.
A sam drogowskaz szlaku pieszego PTTK?
To mała instrukcja w terenie:
1. kierunek i kolor szlaku
2. miejsca pośrednie i cel
3. czas przejścia lub odległość
4. nazwa PTTK i administratora szlaku.
Mały znak, wielka idea: żeby poznawanie świata było proste, bezpieczne i dostępne dla każdego.

Portret młodego Ignacego Krasickiego

Przybył do nas dziś – do tej pory nieznany – portret młodego Ignacego Krasickiego. Został wyeksponowany w „Gabinecie Ignacego Krasickiego” urządzonym w dawnym kredensie, na przeciw znakomitych osiemnastowiecznych portretów jego rodziców, malowanych przez Augusta Myrysa.
Obraz datowany jest na 1761 rok, przedstawia Krasickiego w wieku 26 lat, z czasu jego pobytu w Rzymie. Zachowany z tyłu napis: Ignace Comte Krasicki | Prevot de la Cath de Premislie | offer son portrait gage d’une parfait amitié estime | et reconnaissance | Rome 24 Juillet 1761 (tłum. Ignacy Hrabia Krasicki | prepozyt katedry w Przemyślu | oferuje swój portret jako dowód doskonałej przyjaźni, szacunku i uznania | Rzym, 24 lipca 1761 r.).
W 1757 roku Krasicki został kanonikiem katedry przemyskiej, a kilka miesięcy później objął probostwo katedralne, do której to funkcji odwołuje się inskrypcja na odwrocie obrazu. Krasicki udał się do Rzymu w 1759 roku w celu podjęcia dwuletnich studiów teologicznych w jezuickim Collegium Romanum. Zamieszkał w Hospicjum polskim przy kościele św. Stanisława, gdzie pełnił funkcję prowizora opiekującego się tamtejszym archiwum.
Co Ignacy Krasicki robił w Rzymie w 1761 roku? Z kim się spotykał, jak spędzał czas wolny? Na te pytania biografowie biskupa nie znaleźli jeszcze odpowiedzi. Ostatnia wzmianka o Krasickim w protokołach posiedzeń Hospicjum pochodzi z maja tego roku. Teraz wiemy także, że pod koniec lipca nadal przebywał w Rzymie, a w styczniu 1761 roku wznowił pisanie listów już z Polski, z Pleszowic.
Portret 26-letniego Krasickiego jest t.zw. portretem prywatnym. Świadczy o tym przede wszystkim strój, w którym został ukazany. Ignacy Krasicki został tu pokazany w białej, ozdobnej koszuli, a ręce opiera nie na religijnej księdze, tylko tomie opisującym historię Rzymu.
Obraz został zakupiony przez Muzeum Warmii i Mazur w marcu 2025 roku na aukcji w paryskim Domu Aukcyjnym ADER.
Przez ostatni rok portret był poddawany niezbędnym pracom konserwatorskim w Pracowni Konserwacji MWiM.
Fot. Radek Niemczynowicz

Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK

Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK, w skrócie COTG.
Kieruje się prostym, ale mocnym hasłem:
„Wszystko o górach, wszystko dla gór”.
Kiedy wędrujesz szlakiem i wszystko działa tak, jak powinno – oznakowanie jest czytelne, trasa dobrze opisana, a mapa prowadzi Cię dokładnie tam, gdzie chcesz dojść… nie zastanawiasz się, kto za tym stoi.
A to właśnie tutaj zaczyna się ta historia.
To miejsce, gdzie spotykają się ludzie, którzy naprawdę znają góry:
1. znakarze
2. przewodnicy
3. pasjonaci i społecznicy
To tu powstają materiały, które później trafiają na szlaki, do map, aplikacji i przewodników.
To tutaj działa oficyna „Wierchy”, wydająca książki i czasopisma górskie – w tym kwartalnik „Gazeta Górska”.
Tutejsza biblioteka to prawdziwy skarb – jeden z najbogatszych księgozbiorów górskich w Europie. A wszystko to w Krakowie, przy ul. Jagiellońskiej 6.
https://cotg.pttk.pl/
Bo turystyka górska to nie tylko widoki i droga pod stopami…
To także ogrom pracy, której często nie widać – ukrytej gdzieś za kulisami górskiego krajobrazu. To dzięki niej możesz po prostu iść przed siebie.

Spotkanie turystów w Parku Krajobrazowym „Mierzeja Wiślana”

W dniu 28.03.2026 r. odbyło się wyjazdowe spotkanie przewodników Koła Przewodników i Pilotów Turystycznych im. R. Gierzyńskiego przy PTTK Oddział Ziemi Elbląskiej oraz turystów z KTP Delta im. Wojciecha Zajchowskiego w Elblągu w Parku Krajobrazowym „Mierzeja Wiślana”. Po terenie parku i rezerwacie „Kąty Rybackie” oprowadzała przewodnik turystyczny, wielki miłośnik przyrody i pracownik parku Jolanta Bulak.
Celem ochrony rezerwatu jest zachowanie miejsc lęgowych kormorana i czapli siwej.
Po drodze Jola przekazywała na bieżąco wszelkie informacje na temat kormoranów czy też całego siedliska, jakie się tu znajduje. Okres końcówki marca, to intensywna praca kormoranów, przy zakładaniu swoich gniazd na czubkach (jeszcze żywych) sosen. Specyficzne odgłosy wydawane przez kormorany, które było słychać, to tylko czas gniazdowania.
Z racji wieloletnich zmian w środowisku kormoranów z rezerwatu „Kąty Rybackie”, niewielka już populacja tych ptaków zajmuje obszar „prawie” nad samym brzegiem morza. Kolejnym punktem zwiedzania, było przejście dawną granicą Wolnego Miasta Gdańska z Przebrna w kierunku Zatoki Gdańskiej. Po drodze zachowały się „tylko” trzy, granitowe słupki graniczne. Celem był jednak słupek czwarty, specyficzny bo upamiętniający Traktat Wersalski z wyrytym napisem „Versaille” 28.6.1919 oraz literami FD (Freie Danzig, z niem. Wolne Miasto Gdańsk) i D ((Deutschland – Niemcy).

Poznajemy modernistyczną Gdynię

W piątek 20.03.2026 r. grupa klubowiczów KTP Delta wyruszyła na kolejny etap Zimowego Rajdu na Raty. Ten dzień był nieco inny niż poprzednie odcinki rajdu ponieważ pojechaliśmy pociągiem do Gdyni, której zwiedzanie zaplanowaliśmy. Takich wyjazdów zrobimy trzy tak żeby dobrze poznać miasto, które w tym roku obchodzi swoje 100- lecie powstania. Naszą przewodniczką była Alicja Wrzosek, która pokazała nam ciekawe miejsca, modernistyczne budynki z których Gdynia słynie, klimatyczne zakątki i pomniki poświęcone ludziom związanym z powstaniem i rozwojem miasta. Wędrując za przewodniczką wsłuchiwaliśmy się w ciekawą historię miasta otwierającego Polsce drogę w świat i ludzi morza tu zamieszkujących. Pogoda dopisała, było słonecznie choć trochę chłodnawo, ale czego można się spodziewać w marcu.