„Człuchów. Miasto które trzeba odwiedzić”
XXXI Jarmark Archeologiczny „Antyczna Kalisia”
XXXI Jarmark Archeologiczny „Antyczna Kalisia” przeniesie nas w czasie o niemal dwa tysiące lat, by przybliżyć oblicza dwóch różnych światów, odległych od siebie zarówno pod względem geograficznym, jak i kulturowym.
Po jednej stronie znajdą się „barbarzyńcy” – zamieszkujący Ziemię Kaliską Celtowie wybijający pierwsze monety, znakomici metalurdzy i wojownicy kultury przeworskiej, wielbarska księżniczka przybliżająca techniki tkackie, czy bursztynnik, nieodzowny rzemieślnik Szlaku bursztynowego.
Drugą stronę medalu stanowić będzie „cywilizowany” świat grecko-rzymski, panujący nad całym basenem Morza Śródziemnego i utrzymujący regularne kontakty handlowe z plemionami żyjącymi poza limesem, czyli granicą Cesarstwa. Kontakty na tyle intensywne, że współczesna nauka nazwała ich czas Okresem wpływów rzymskich.
Rzymscy kupcy, legioniści, gladiatorzy, a może i sam Klaudiusz Ptolemeusz przybędą do „Antycznej Kalisii” 2 i 3 maja 2026 roku w godzinach 12-18, by wypełnić Rezerwat Archeologiczny w Kaliszu-Zawodziu atrakcjami dla całej rodziny. Podczas trwania wydarzenia obowiązywał będzie bilet wstępu w cenie 10 złotych.
Promocję książki „DZIEJE EŁKU”
Gdyby spróbować streścić dzieje Ełku do kilku słów, to mogłyby to być słowa: zmiana, spotkanie, wymiana, konflikt. Można uznać je także za nieodłączne atrybuty pogranicza, które generowało takie właśnie procesy. Na przestrzeni wieków zmieniały się grupy etniczne, narody i wyznania; dochodziło do spotkań różnych wspólnot, wymiany wzorców kulturowych, a niejednokrotnie także do konfliktów. Prezentowane z okazji 600-lecia Ełku Dzieje Ełku są próbą uchwycenia tych charakterystycznych dla pogranicza motywów wiodących. Historię miasta traktujemy szeroko – jako część dziejów Mazur (wcześniej Prus Wschodnich), Niemiec, Polski, wreszcie Europy. Jesteśmy przekonani, że tak zakreślona perspektywa daje możliwość dostrzeżenia całej złożoności i bogactwa historycznego naszej małej ojczyzny.
140-lecie wydania pierwszego numeru „Gazety Olsztyńskiej”
Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie zaprasza do olsztyńskiego zamku na wyjątkowe wydarzenie organizowane w ramach jubileuszu 140-lecia wydania pierwszego numeru „Gazety Olsztyńskiej”. Spotkanie z potomkami twórców „Gazety Olsztyńskiej”. Dziedzictwo Pieniężnych.
Rozmowę poprowadzi Ewa Zdrojkowska. To niezwykła okazja, by wspólnie uczcić rocznicę powstania jednego z najważniejszych tytułów prasowych regionu oraz poznać historie i wspomnienia związane z jego twórcami.
Zamek w Roztoce
Zamek w Roztoce – zapomniana perła Dolnego Śląska, która wraca do życia.
Wśród zielonych krajobrazów Dolnego Śląska, niedaleko Dobromierza, skrywa się miejsce o niezwykłej historii – Zamek w Roztoce. Choć dziś powoli odzyskuje dawny blask, jego mury pamiętają setki lat świetności, dramatów i zapomnienia.
Historia pełna splendoru
Początki zamku sięgają XV wieku, kiedy powstała tu siedziba możnego rodu von Hochberg – jednego z najważniejszych rodów Śląska. Przez niemal 450 lat rezydencja pozostawała w ich rękach, przechodząc liczne przebudowy i rozkwitając szczególnie w XIX wieku.
To właśnie wtedy zamek zyskał reprezentacyjny charakter – pełen luksusowych wnętrz, sztukaterii, gobelinów i salonów, w których toczyło się życie arystokracji. W czasie II wojny światowej jego los znów się zmienił – stał się magazynem cennych zbiorów muzealnych i archiwów z całego regionu.
Architektura – między zamkiem a pałacem
Zamek w Roztoce to wyjątkowe połączenie stylów. Choć dziś przypomina bardziej pałac, wciąż zachował elementy dawnej warowni – fosę i imponującą, 40-metrową wieżę.
Wnętrza – choć częściowo zniszczone – do dziś robią wrażenie. Na szczególną uwagę zasługuje monumentalna sala balowa z malowanym plafonem oraz reprezentacyjne apartamenty pierwszego piętra, urządzone zgodnie z ideą „piano nobile”.
Czas zniszczenia i zapomnienia
Rok 1945 zakończył epokę Hochbergów – i jednocześnie rozpoczął trudny okres dla zamku. Budowla została uszkodzona, a jej wyposażenie rozkradziono.
W kolejnych dekadach pełniła różne funkcje – od kolonii dla dzieci, przez ośrodek pracy, aż po hotel robotniczy. Dziś na szczęście znów jest w dobrych rękach i przechodzi stopniową rewitalizację.















