163 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego
„Celem jedynym i rzeczywistym powstania naszego jest odzyskanie niepodległości i ustalenie w kraju naszym porządku opartego na miłości chrześcijańskiej, na poszanowaniu prawa i wszelkiej sprawiedliwości” – tak zeznawał podczas śledztwa ostatni wódz Powstania Styczniowego, Romuald Traugutt. W ciągu kilkumiesięcznego śledztwa nie wydał żadnego ze swoich towarzyszy broni. Zginął powieszony na stokach Cytadeli Warszawskiej. W idee, które on wierzył, uwierzyło około 200 tys. Polaków, ale też Litwinów i Białorusinów, którzy podjęli walkę jako powstańcy. Powstanie Styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 roku i trwało do jesieni 1864 roku. W przeszło 1200 bitwach i potyczkach poległ co dziesiąty powstaniec. Niemal tysiąc aresztowanych skazano na śmierć i stracono, a wojsko rosyjskie krwawo spacyfikowało Wilno i historyczną Litwę. Wskutek wyroków zesłań i katorgi Sybir po raz pierwszy autentycznie masowo zapełnił się Polakami – trafiło tam karnie niemal 40 tys. powstańców. Było to największe polskie powstanie narodowe. Niestety, przegrane. Romuald Traugutt tłumaczył w śledztwie swoim oprawcom: „Idea narodowości jest tak potężną i czyni tak wielkie postępy w Europie, że ją nic nie pokona”. Historia pokazała, że miał rację, ale na spełnienie tego proroctwa trzeba było poczekać jeszcze kilkadziesiąt lat.
Artur Grottger, „Pochód na Sybir”, 1863 rok







